

Wyjazd partnera nie musi oznaczać końca związku!
2011-09-12
Ostatnia aktualizacja: 2012-03-26
Decyzja o długiej separacji nigdy nie jest łatwa. Jeśli z jakiegoś powodu decydujecie, że jedno z was musi wyjechać czeka was trudniejszy okres. Przez jakiś czas będziecie żyć oddzielnie. Nie rozstajecie się na zawsze. Ale wiele miesięcy - czasem i lat - spędzicie, borykając się z życiem na własną rękę. Partnera będziesz widywać tylko od czasu do czasu. Takie rozstanie nie będzie łatwe, ale to jeszcze nie koniec świata. Możecie pielęgnować bliskość i życie erotyczne nawet, żyjąc w związku na odległość. Jak? O tym właśnie jest ten tekst.
Związek na odległość sprawdzi się jeżeli ludzi łączy coś więcej, niż pożądanie i erotyczna fascynacja. Bo erotyczna fascynacja ma to do siebie, że żywi się obecnością partnera i bez fizycznej bliskości tej drugiej osoby szybko wygasa. Większe szanse na przetrwanie rozłąki mają pary, które łączy - obok pociągu fizycznego - także bliskość, przywiązanie, przyjaźń i poczucie odpowiedzialności za siebie nawzajem. Dlatego lepiej przetrwają rozłąkę związki z długim stażem. Te, które już wypracowały mocny fundament, od dawna idą razem przez życie: mają wspólne doświadczenia, przeszły już jakiś kryzys, mają swój sekretny język. Jednak na taki "związkowy stan ducha" trzeba pracować, czasem nawet kilka lat.
Podejmując decyzję o wyjeździe, powinniście dokładnie ustalić pewne sprawy.
Po pierwsze: w jakim konkretnie celu partner wyjeżdża, dokąd i co będzie robił. Ważne, by jego wyjazd przynosił korzyści wam obydwojgu. Czy będzie to zarobienie pieniędzy na mieszkanie, spłatę dużego kredytu czy zdobywanie kwalifikacji, które potem przekuje na wasz wspólny dobrobyt - długofalowy cel musi być wspólny.
Po drugie: ustalcie dokładnie daty: kiedy jedzie, jak długo pozostanie za granicą, kiedy dokładnie wraca. Kiedy wiemy, jak długo będziemy czekać, potrafimy się na to wewnętrznie nastawić i wtedy jest nam łatwiej. Dobrze jest mieć świadomość, że wasza rozłąka ma konkretny koniec, do którego z każdym tygodniem jest bliżej.
Po trzecie: ustalcie, kiedy się będziecie widywać. Np. umawiacie się, że on wraca do domu raz na kwartał, albo w każdą Wigilię, Wielkanoc i że będziecie razem spędzać wakacje. Lepiej jest długą rozłąkę podzielić na krótsze fragmenty, wtedy łatwiej jest znieść czas kiedy jesteście osobno.
Czas rozłąki nie powinien być czasem odpoczynku od siebie. Raczej okresem intensywnej pracy nad podtrzymaniem bliskości. Przede wszystkim tej emocjonalnej - bo wszystkie statystyki zgodnie potwierdzają, że głównym powodem zdrad małżeńskich jest nie tyle niedostatek seksu, co brak bliskości i pustka uczuciowa w związku.
Nie tylko partner powinien przyjeżdżać do domu, ty także powinnaś go odwiedzać. Jeśli jemu uda się być w domu raz na miesiąc, a tobie raz na miesiąc u niego - okaże się, że najdłuższy fragment waszej rozłąki to… dwa tygodnie. Czyli - nic strasznego, prawda?
Częste kontakty twarzą w twarz mają dwie ogromne zalety:
Nawet, jeśli to brzmi dość egzotycznie, możecie mimo odległości uprawiać seks. Pisanie do siebie świństewek na czacie to fajna zabawa. Możecie najpierw się umówić, że razem otwieracie wino, a potem krok po kroku, powoli piszcie sobie, co chcielibyście, by partner teraz zrobił - posuwając się coraz dalej. Ty możesz pisać o czym marzysz, opisując to jako sytuację, która się aktualnie rozgrywa - choć tylko w twojej wyobraźni. To bardzo podniecające i to dla obu stron - niewykluczone, że oboje przeżyjecie orgazm dzięki takim sprośnym wyznaniom i masturbacji.
Niektóre pary lubią też seks przed internetową kamerką. Z reguły wygląda to tak, że ona zasiada przez komputerem w kuszącej bieliźnie, którą dla niego powoli zdejmuje - a on w tym czasie doprowadza się do orgazmu. Bardziej otwarte kobiety pozwalają partnerowi przyglądać się, jak się pieszczą same aż do szczytowania - co jest dla mężczyzn niesłychanie podniecające. Techniki masturbacyjne kobiet są jedną z ich największych tajemnic - skrzętnie ukrywane i praktykowane w absolutnej samotności. Tymczasem mężczyźni uwielbiają patrzeć, jak ich ukochana sama siebie doprowadza do orgazmu - lub jak jednej kobiecie robi to inna kobieta. To dla nich fascynujące zjawisko. Jeśli od czasu do czasu pozwolisz swojemu mężczyźnie zobaczyć coś tak wspaniałego, choćby przez Internet - zapewnisz mu naprawdę niezapomniany zastrzyk seksu.




| Autor | ||
|
Twój komentarz |
||
![]() |
||
| Pierwszy raz | Anatomia i dojrzewanie · Seksualność-słownik pojęć · Pozycje seksualne · Bezpieczeństwo · Psychologia · Fakty i mity |
| Antykoncepcja | Fakty i mity · 2012 |
| Zdrowie | Zdrowie kobiety · Choroby weneryczne · HIV-AIDS · Zaburzenia współżycia · Fakty i mity · Kalkulatory |
| Udany seks | Pozycje seksualne-animacje · Partnerstwo · Satysfakcja seksualna · Inne formy seksu · Gadżety erotyczne · Fakty i mity · Wyszukiwarka pozycji |
| Orientacje seksualne | Fakty i mity |
| Przemoc seksualna | Fakty i mity |