

Dopilnuj, aby z wakacyjnego romansu zostały ci same dobre wspomnienia.
2011-08-05
Ostatnia aktualizacja: 2011-08-08
Lato, słońce, brzeg morza. On: wspaniale opalony, seksowny i
muskularny. Ty: złota od słońca, romantycznie rozwiane włosy.
Zaczęło się od kilku gorących spojrzeń. A chwilę potem już nie
mogliście się od siebie oderwać. Letnie romanse są tak pociągające,
że czasem trudno walczyć z namiętnością.
Czemu latem jesteśmy tak podatni na zauroczenie? Jak to jest możliwe że ty, na co dzień nieśmiała, bez oporów zaczepiasz faceta na plaży? Moźe to dlatego, że na co dzień masz tyle obowiązków, że na nic innego nie wystarcza ci już czasu? Odgrywasz swoje role: dobrej koleżanki i przyjaciółki, żony, pracownicy, córki, matki - nie poświęcając zbyt wiele czasu sobie i temu, czego tak naprawdę pragniesz. A wakacje wyrywają cię z tego stanu. Jesteś wolna od codziennych problemów, wypoczęta, ładniejsza i uśmiechnięta. Psychologowie o wakacjach mówią - szczególne okoliczności - wyjeżdżając na urlop, ogłaszasz sama dla siebie "stan wyjątkowy". Latem, kiedy słońce wesołymi zajączkami tańczy po grzbietach fal, dopada cię syndrom wakacyjnego rozprężenia. Wkoło nowe inspiracje, nowe wyzwania, nowe przygody. Dlatego tak łatwo zachowywać się inaczej, niż zwykle. Nic dziwnego, że w tych "szczególnych okolicznościach" do głosu dochodzą emocje, które przez cały rok drzemały. Nawet, jeśli na co dzień jesteś racjonalna, wyważona i opanowana - a może wtedy tym bardziej? Budzą się potrzeby, które do tej pory gdzieś się ukrywały - albo które ty sama zepchnęłaś do podświadomości, żeby się z nimi nie konfrontować. Nagle, gdzieś w głębi duszy, zaczyna się powoli wić niteczka tęsknoty - za przygodą i mocnymi przeżyciami; za tym, żeby naprawdę poczuć życie. Dlatego potrzeba przeżycia wakacyjnej miłości może zwyciężyć nawet z rozsądkiem, i zobowiązaniami wobec partnera, który został w domu. Bo wakacyjna miłość to miłość idealna. Pozwala w ekstazie zapomnieć o wszystkim i stopić się z kochankiem w jedno. To nasza szansa na zostanie bohaterką prywatnego Harlequina, w którym wszystko jest idealne. Czujesz, że ta miłość jest inna, niż wszystkie - bo do tej pory nie zdawałaś sobie sprawy, że można aż tak kochać i aż tak być kochaną.
Romantycznie i nierzeczywiścieTo, co jest w wakacyjnym romansie najpiękniejsze, stanowi jednocześnie jego największą wadę: wszystko rozgrywa się w oderwaniu od codzienności. Wakacje to rodzaj kapsuły, w której startujesz w inną rzeczywistość i inny czas. Odrywasz się od swojej rzeczywistości psychicznie i emocjonalnie. Stajesz się lepszą wersją siebie. Nie tylko ty, mężczyzna podlega tym samym prawom co ty. Żadne z was nie ma nic wspólnego z tym swoim codziennym, siermiężnym "ja", które musi zajmować się całym szeregiem przyziemnych problemów, typu zakupy, sprzątanie, ćwiczenia na bolące plecy czy napady złego humoru, gdy zmienna pogoda daje się we znaki. On nie ma pojęcia, że w domu nie chce ci się gotować, ty nie znasz jego skłonności do wpadania w dołki pod wpływem spraw zawodowych. Jest tylko tu i teraz. Jesteś tylko ty, wsparta na jego ramieniu. I jest on, piekący dla ciebie kiełbaski nad ogniskiem. Jak się czujecie? Wspaniale. Dowartościowani. Zaspokojeni. Podekscytowani i energetyczni. Nic dziwnego, bo taka ilość emocji uniosła w powietrze nawet kolumnę Zygmunta. I możesz czerpać z tej energii jeśli tylko, nie zapomnisz ze wakacyjna miłość krótki termin ważności.
William Szekspir powiedział, że gwałtowna namiętność gwałtownie
się kończy. To najlepszy chyba opis wakacyjnego romansu. Bo porywa
on nasze serca i ciała, nie pytając o to, co potem. A i my sami też
staramy się sobie tego pytania nie zadawać. Znakomita większość
romansów kończy się wraz z nadejściem jesieni. Oczywiście zdarzają
się trwałe związki, zawiązane na wakacjach, ale to raczej wyjątki,
potwierdzające regułę. Dlaczego?
Po pierwsze: na wakacjach często spotykają się
ludzie, mieszkający daleko od siebie. Trudno wtedy podtrzymywać tak
gorący kontakt, jak przez dwa tygodnie turnusu. Miłość na odległość
rzadko się sprawdza, czasem jej ofiarą padają nawet wieloletnie
małżeństwa. Cóż więc oczekiwać po miłości, która urodziła się dwa
miesiące temu? Żeby związek trwał konieczna jest więź, która rodzi
się z czasem, na bazie wspólnych doświadczeń. Seksualne
iskrzenie to zbyt mało, żeby związać dwie osoby na długo.
Jeżeli więc dwoje ludzi się nie widuje i nie buduje wspólnej
historii, związek się rozluźnia i w końcu rozpada.
Po drugie: główny powód szybkiej śmierci
wakacyjnego romansu ma na imię "powszedniość". Nawet, jeśli
mieszkacie w jednym mieście, bardzo często się okazuje, że partner
traci urok. Na co dzień nie jesteśmy już tak atrakcyjni, jak
byliśmy nad brzegiem morza. Już nie mamy dla siebie tyle czasu, już
nie jesteśmy tacy idealni w kieracie codziennych obowiązków.
Zaczynają się problemy, kłótnie, nieporozumienia… I choć próbujemy
podtrzymywać wizję idealnego kochanka (a może właśnie dlatego)
szybko przychodzi rozczarowanie.
Po trzecie: wiele osób myli erotyczna fascynację
z miłością. A przecież, to, że dwie osoby dobrze rozumieją się w
łóżku nie znaczy, że poza sypialnia także się dogadają.
Ponieważ w grę wchodzą intensywne emocje postaraj się pamiętać o kilku zasadach. Abyś nie skrzywdziła kogoś, albo siebie.




| Autor | ||
|
Twój komentarz |
||
![]() |
||
| Pierwszy raz | Anatomia i dojrzewanie · Seksualność-słownik pojęć · Pozycje seksualne · Bezpieczeństwo · Psychologia · Fakty i mity |
| Antykoncepcja | Fakty i mity · 2012 |
| Zdrowie | Zdrowie kobiety · Choroby weneryczne · HIV-AIDS · Zaburzenia współżycia · Fakty i mity · Kalkulatory |
| Udany seks | Pozycje seksualne-animacje · Partnerstwo · Satysfakcja seksualna · Inne formy seksu · Gadżety erotyczne · Fakty i mity · Wyszukiwarka pozycji |
| Orientacje seksualne | Fakty i mity |
| Przemoc seksualna | Fakty i mity |