

Od szarpania, popychania i ciągnięcia do uderzenia już tylko jeden krok. Zdjęcie: www.shutterstock.com
2011-12-05
Ostatnia aktualizacja: 2012-03-18
Uwaga: obserwuj potencjalnego partnera i jego zachowanie ZANIM się zakochasz. Kiedy już do tego dojdzie, hormony zakochania zmienią się w różowe okulary na twoim nosie. Słyszałaś, że miłość jest ślepa? Rzeczywiście jest: w fazie zakochania nie widzimy wad ukochanego - a nawet, jeśli je widzimy, to tak tłumaczymy, że całą sytuację da się obrócić na jego korzyść:
Tymczasem towarzyska próżnia wokół takiego faceta ma z reguły solidne powody, i niekoniecznie jest to zmowa całego świata przeciwko niemu.
Choć miłe są spotkania tylko we dwoje, postaraj się poznać jego znajomych. Przyjrzyj się towarzystwu, w którym się obraca. Jeśli jego kumple to chłopaki, którzy o kobietach mówią z lekceważeniem i pogardą, sprowadzając je tylko do roli seksualnych obiektów - istnieje niestety duże prawdopodobieństwo, że twój ukochany podziela te opinie. Tylko ich chwilowo nie wygłasza, bo wie, że to mogłoby spłoszyć ofiarę. Ludzie dobierają się w grupy za zasadzie podobieństw postaw i wyznawanych wartości. Przyjaźniąc się z pogardliwie nastawionymi do kobiet mężczyznami, twój facet jakby przyznawał: "to towarzystwo mi pasuje, tu się odnajduję. Myślę tak, jak oni". Od takiego partnera trzeba uciekać jak najdalej. Nie licz, że dla ciebie się zmieni. Kobiety, które na to liczyły w związkach z niezbyt "udanymi" facetami z reguły później gorzko tego żałowały. Być może facet, który wszystkie kobiety uważa za idiotki, służące tylko do jednego, ręki na ciebie nie podniesie - bo nie każdy cham to od razu męski bokser. Ale równie dobrze może to zrobić. To kwestia hamulców: taka osoba nie ma problemu, by kopnąć psa. Bo pies nie stanowi wartości. Podobnie, jak kobieta - dla takiego mężczyzny.
Czasem sam partner daje ci wskazówki, które powinny cię przestrzec. Mówi np. "puszczała się, musiałem to ukarać", albo "zasłużyła sobie na niezłe baty. No to je dostała" czy "nie moja wina, prosiła się o to". Niezależne od tego, co ma na myśli, dla jego byłej dziewczyny nie było to z pewnością ani przyjemne, ani podniecające. I na tyle nie chciała tego powtórzyć, że znikła. Mądrze z jej strony!
Inną wskazówką są "żarciki" znajomych pod twoim kątem np. "musisz chyba lubić typ macho, skoro go wzięłaś" albo "popatrz, popatrz, a nie wyglądasz na miłośniczkę mocnych wrażeń". Zdarza się, że towarzystwo nadaje facetowi jakieś przezwisko, które może się kojarzyć z przemocą, np. August Mocny, Pan Ciężka Ręka, Dżyngis Han czy coś w tym rodzaju. Zawsze dobrze byłoby dopytać znajomych, skąd taki nick się wziął, to może być nieocenione źródło informacji.
Uwaga: jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości, czy zdarzyło mu się już kiedyś uderzyć kobietę, powinnaś od razu przeprowadzić z nim rozmowę. Zapytać, czy to prawda, jak do tego doszło i powiedzieć, że ty nie uznajesz przemocy w żadnej postaci i odejdziesz natychmiast, jak tylko odważy się na coś podobnego w stosunku do ciebie. Niestety, to nie czas i miejsce na blef. Jeśli rzeczywiście kiedykolwiek cię uderzy, natychmiast spełnij swoją groźbę.
Jeśli twój towarzysz ma jakieś zwierzę, np. psa, przyjrzyj się, jak go traktuje. Stosunek do mniejszych i słabszych wiele o nas mówi. Jeśli jest w stosunku do stworzenia szorstki, czasem brutalny; odreagowuje na nim swój zły humor - to bardzo źle o nim świadczy. Pamiętaj: w tym związku słabsza jesteś ty.
Obserwuj też, jak się zachowuje w trakcie codziennych zmagań z życiem. Jeśli np. w kawiarni jest wyjątkowo nieprzyjemny i opryskliwy dla kelnera, tylko dlatego, że za długo czekał na obsługę - to znaczy, że gdzieś w głębi jego duszy kłębi się spora dawka napięcia, które może w różny sposób znaleźć ujście. Pół biedy, jeśli napięcie rozładowuje w takich codziennych pyskówkach. Gorzej, jeśli się go nazbiera; bo może się skupić na tobie w bardziej dramatyczny sposób. I jeszcze raz przemyśl tę znajomość. Pomijając całą resztę, z takim facetem jest po prostu wstyd się pokazać między ludźmi…
Zauważ, jak się odnosi do ciebie, zwłaszcza gdy coś przeskrobiesz. Jeśli np. stłuczesz w jego mieszkaniu jakiś wazon, a on zareaguje na to krzykiem, wyzwiskami typu: "idiotka, niezgrabiasz, słoń w składzie porcelany, kretynka, która z niczym nie umie się obejść" - wyjdź i nie wracaj.
Pamiętaj: agresja ma kilka odmian, agresja słowna jest jedną z nich. Słowną agresją jest każde wyzwisko (tak, idiotka czy głupia krowa to też przykłady słownej agresji, nie muszą to być od razu "grube" wyzwiska!), ale też każdy sposób umniejszania czyjejś wartości za pomocą słów, np. ty nigdy sobie z tym nie poradzisz, to przerasta twoje możliwości itp. I choć zakochane serce może próbować go tłumaczyć: "to była waza po jego mamie, był do niej bardzo przywiązany, więc taka reakcja jest uzasadniona" - otóż, nie jest. Taka reakcja pokazuje tylko, że on ma problemy z panowaniem nad sobą. A jeśli traci panowanie z tak błahej sprawy, jaką jest stłuczony wazon (rozlane mleko, zalana książka, zgubiona rękawiczka - tu wstaw dowolny powód awantury), to co będzie, kiedy naprawdę mu się czymś - w jego mniemaniu - narazisz? Aż strach pomyśleć…
Jedną z ważnych wskazówek jest jego zachowanie… podczas prywatek i zabaw. Wiadomo że w takich okolicznościach pije się alkohol. Wiadomo też, że alkohol sprawia, że rozluźniamy się, opadają zasłony, za którymi skrywamy się na co dzień. Puszczają pewne hamulce, które tamują i tłumią nasze zachowanie. Kiedy zakochana dziewczyna, zapatrzona w swego bohatera, cały czas spędza blisko niego i tylko nim się interesuje - on nie ma powodów do złego nastroju. Ale kiedy dziewczyna na imprezie bawi się nie tylko z nim, ale też flirtuje i tańczy z innymi mężczyznami, jej chłopak może się poczuć zagrożony i zazdrosny. Im niższe poczucie własnej wartości, tym silniej odczuje zazdrość i owo poczucie zagrożenia. Może się np. obrazić albo zrobić jej po wyjściu awanturę (niektórzy nie czekają z tym zresztą do wyjścia). Tu trzeba zadać sobie pytanie, czy chcesz być z tak obsesyjnym zazdrośnikiem? To nie będzie łatwe życie…
Zdarzają się jednak i tacy, którzy w takich sytuacjach (na gorąco albo karząc ją potem) popychają swoją dziewczynę, szarpią ją za ramię, szczypią, przytrzymują w miejscu, choć ona chce odejść. To zachowania agresywne! I wstęp do poważniejszej agresji, bo od szarpania, popychania i ciągnięcia do uderzenia już tylko jeden krok. Zdarzyło się coś takiego tobie? Odejdź. Nie tłumacz sobie: "przecież tylko mnie popchnął, to jeszcze nic złego, zresztą zasłużyłam sobie". Nie zasłużyłaś. Nawet dzieci nie wolno bić, choć bywają koszmarnie niegrzeczne. I owszem, to jest coś złego. Popchnięcie nie jest lepsze od uderzenia, to taka sama agresja, próba podporządkowania sobie ciebie siłą, zastraszenia. Dlatego uciekaj. Nie czekaj, aż trzeba będzie zszywać ci brew, robić okłady na siniaki czy prostować złamaną przegrodę nosową.




| Autor | ||
|
Twój komentarz |
||
![]() |
||
| Pierwszy raz | Anatomia i dojrzewanie · Seksualność-słownik pojęć · Pozycje seksualne · Bezpieczeństwo · Psychologia · Fakty i mity |
| Antykoncepcja | Fakty i mity · 2012 |
| Zdrowie | Zdrowie kobiety · Choroby weneryczne · HIV-AIDS · Zaburzenia współżycia · Fakty i mity · Kalkulatory |
| Udany seks | Pozycje seksualne-animacje · Partnerstwo · Satysfakcja seksualna · Inne formy seksu · Gadżety erotyczne · Fakty i mity · Wyszukiwarka pozycji |
| Orientacje seksualne | Fakty i mity |
| Przemoc seksualna | Fakty i mity |