
Nie decyduj się na pierwszy seks tylko po to, by nie zawieść partnera.
Ja jeszcze NIE chcę
Marta Piątkowska
2010-05-26
Ostatnia aktualizacja: 2011-12-03
Jesteście ze sobą już jakiś czas, wystarczająco długo, żeby podjąć rozmowę o rozpoczęciu współżycia. Do tej pory jakoś udawało ci się przeciągać ten moment, ale on się przytula i mówi, jak bardzo cię kocha, jednocześnie dopytując, kiedy w końcu „to” zrobicie. Bardzo ci na nim zależy, ale - nie jesteś jeszcze gotowa.
Wiele młodych dziewczyn jest rozdartych między chęcią
uszczęśliwienia partnera a własnymi potrzebami. Dorosłe kobiety też
mają z tym problem. Zostałyśmy wychowane w przekonaniu, że jeżeli
nie będziemy spełniały seksualnych potrzeb naszych mężczyzn,
wcześniej czy później pójdą sobie do innej. Co gorsza, nie
usłyszałyśmy tego od naszych matek czy ciotek, zadziałał…
stereotyp.
Miłość i zdrowa relacja między dwojgiem ludzi nie polega na
szantażu emocjonalno-seksualnym. Jeżeli czujecie się zmuszane do
odbycia stosunku lub partner mimo waszych wahań nalega na podjęcie
decyzji o współżyciu - powinniście wziąć pod lupę relację, a nie dziewictwo. Niczyim obowiązkiem nie jest
uprawianie seksu, nawet jeżeli druga strona bardzo ładnie was
poprosi. Seks nie jest dowodem miłości tylko jednym z wielu
sposobów jej okazywania. To, że nie chcecie rozpocząć współżycia,
wcale nie oznacza, że na kimś wam nie zależy, po prostu jeszcze
psychicznie nie jesteście gotowe do cielesnego zbliżenia. To
absolutnie nie jest powód do wstydu. Macie święte prawo powiedzieć
"NIE".
Jak mu o tym powiedzieć?
Boicie się, jaka będzie jego reakcja. Tyle na to czekał, już mu
prawie to obiecałyście i teraz takie rozczarowanie. Pewnie się
zdenerwuje, obrazi lub, co najgorsze, zerwie. Albo zrobi mu się
strasznie przykro, pomyśli, że go nie kochacie. Serce wam wtedy
pęknie, bo przecież jest dla was najważniejszy.
Spokojnie, dziewczyny, głowy do góry. Postawcie się w odwrotnej
sytuacji, czy gdyby to on wam odmówił, miałybyście te wszystkie
negatywne odczucia?
Bardzo dużo zależy od tego, w jaki sposób przedstawicie sytuację
partnerowi. Jeżeli poczuje, że jest traktowany poważnie i z
szacunkiem, na pewno odwzajemni się tym samym. Rozmowa powinna być
rzeczowa, ale serdeczna. Dobrze jest zacząć od wyznania swoich
uczuć, określenia, jak ważny jest dla nas i jak bardzo nam na nim
zależy, ale też bez przesady. Nie bądźmy zbyt wylewne, to tylko
wprowadzenie, a nie główny temat rozmowy. Następnie przejdźcie do
tego, że mimo wszystko w tej chwili nie jesteście jeszcze gotowe na
seks, nie umiecie wytłumaczyć dlaczego (chyba, że wiecie), ale
czujecie, że to nie jest odpowiedni moment. Unikajcie deklaracji,
wyznaczania terminu, kiedy może ewentualnie się zdecydujecie. Z
każdej obietnicy zostaniecie na nowo rozliczone.
Dlaczego warto czekać?
Niektóre z was mimo wewnętrznych wątpliwości i oporu zdecydują
się na ten ruch tylko dlatego, żeby nie zawieść partnera.
Przeciętna kobieta ma sześciu partnerów seksualnych, co oznacza,
że zanim pozna swojego męża i złoży przysięgę wierności, będzie
miała kontakty seksualne z kilkoma mężczyznami. Najprawdopodobniej
każdego z nich będzie kochała albo chociaż bardzo lubiła. Spędzi z
nimi wiele szalonych nocy i kilka całkiem przeciętnych. Zrealizuje
pierwsze fantazje. Z czasem wspomnienia o
tych wydarzeniach zaczną blednąć, o części bezpowrotnie zapomni.
Jedyne, co zostanie jej w głowie, to "ten pierwszy raz". Nie ma na
świecie osoby, która podjęła decyzję o nim świadomie i nawet pod
koniec życia nie pamiętała, z kim to zrobiła, jak i gdzie. Tak już
jest, że pewne wydarzenia wgryzają się w nasze wspomnienia. Czy
naprawdę chcecie, żeby był to obraz dziewczyny, która bała się
powiedzieć "jeszcze nie teraz"?
Umiejętność decydowania o sobie i ponoszenia w związku z tym
konsekwencji to poważny krok w dorosłość i dojrzałość. Zakładanie z
góry, że partner się obrazi i nas zostawi jest również krzywdzące
dla niego, oznacza mniej więcej tyle, że go nie doceniamy i do
końca nie wierzymy w jego uczucia. Pozbawiamy go szansy na
pokazanie, jakim naprawdę jest człowiekiem.
Seks nie jest rzeczą, która stanowi o powodzeniu związku. Wiemy,
że istnieje teoria mówiąca, że udane pożycie to 50% sukcesu, ale
każdy rozumie to po swojemu. Głośno ostatnio o tzw. "białych
małżeństwach", czyli relacji partnerskiej, w której nie ma
seksu w ogóle. Tak jest! Nie jest on niezbędny do okazywania
miłości.
02-10-2011