

Aseksualni nie zupełnie potrzebują seksu.
2011-08-12
Ostatnia aktualizacja: 2012-03-13
Aneta umawia się ze świetnym facetem: miły, czuły,
romantyczny. Dobrze ją rozumie, dba o jej potrzeby, a
pogadać z nim można lepiej, niż z przyjaciółką. I pewnie jej
szczęście nie miałoby granic, gdyby nie pewien drobiazg: Roman z
nią nie sypia. Za rękę na spacery prowadza, owszem. W kinie
przytula, a kiedy ona oprze głowę na jego ramieniu, głaszcze ją po
policzku. Kilka razy nawet wymasował jej stopy - co było boooskie.
Tyle tylko, że ani razu nie próbował jej pocałować z języczkiem ani
z własnej inicjatywy nie wsadził ręki pod bluzkę. A kiedy Aneta
sama zaczęła kiedyś manipulować przy jego rozporku, on odepchnął
jej rękę. Zapytała go otwarcie: "Czy jesteś gejem?" Tylko to
przyszło jej wtedy do głowy. Ale Roman zaprzeczył. "Ja w ogóle nie
interesuję się seksem" - wyznał. "Jak to w ogóle?" nie mogła
zrozumieć Aneta. "Przecież mnie przytulasz, całujesz!". Mężczyzna
odparł: "Tak, bo cię kocham. Ale cię nie pożądam".
Jako dziecko osoba aseksualna w kwestii płci zachowuje się
dokładnie tak, jak inne dzieci - zaspokaja swoją ciekawość,
sprawdza różnice między chłopcem a dziewczynką. W końcu odkrycie,
że na świecie są dwie płcie i że różnią się nie tylko kolorem
ubranka, to frapująca nowość. Potem jednak, kiedy rówieśnicy
dorastają, z podnieceniem grają w butelkę czy wymieniają w
ustronnych miejscach pierwsze pocałunki, osoba aseksualna zaczynała
się orientować, że coś z nią jest nie tak. Czasem i ona próbuje
tych wszystkich "nowości" - bo wszyscy tak robią,
a osoby przeciwnej płci ją do tego namawiają… Ale po dwóch czy
trzech próbach z reguły rezygnuje - po co ma robić coś, co jej w
ogóle nie rusza? Dla osoby aseksualnej seksu mogłoby nie być. Ona
się po prostu
w ogóle nie podnieca. Nie podnieca jej ktoś
tej samej płci, ani przeciwnej. Nikt.
Co nie znaczy, że taki
człowiek nie ma uczuć. Czuje potrzebę bliskości, przywiązania,
intymności, bycia z kimś w relacji, budowania wspólnego życia.
Potrzebę przytulania, głaskania, spania pod jedną kołdrą w czułym
uścisku. Ktoś aseksualny nie jest też obojętny na uroki
innych. Przeciwnie, aseksualne kobieta może bardzo lubić
przystojnych mężczyzn, a aseksualny mężczyzna może być czuły na
kobiece piękno. Ale dokładnie tak samo będzie czuły na piękno koni
w galopie czy, znanego z piosenki, okrętu pod pełnymi żaglami… Ot,
widzi i wie, że ta osoba jest piękna, atrakcyjna - ale pociągu
seksualnego nie czuje i tak. Bo jedyne, coróżni ją od innych ludzi,
to całkowity brak pożądania.
Aby można było uznać daną osobę o orientacji aseksualnej, musi się ona taką urodzić. Nasza orientacja to właściwość, która kształtuje się w czasie życia płodowego. I to właśnie na tym etapie musi dojść do zmian, aby ośrodek odpowiedzialny odczuwanie pożądania w mózgu ukształtował się inaczej niż u większości ludzi. Poza tą tym taka osoba ma normalnie zbudowane ciało, sprawnie funkcjonujące narządy płciowe, nie ma zaburzeń hormonalnych… Kobiety normalnie miesiączkują, mężczyznom nawet zdarzają się poranne erekcje. Wszystko jest z nimi w porządku, oni po prostu nie potrzebują seksu. Jak dotąd brak dokładnych badań na temat aseksualności, ale naukowcy szacują, że ok. jeden procent ludzkości reprezentuje orientację zero.
Wiele osób myli aseksualność z oziębłością. Wbrew obiegowym opiniom, aseksualizm nie jest formą oziębłości, która jest wynikiem życiowych doświadczeń. Człowiek aseksualny nie czuje i nigdy nie czuł pociągu seksualnego. Choć sami aseksualni przyznają, że jest wśród nich pewna grupa osób, które owszem, pociąg może i czuły, ale nie miały najmniejszej ochoty go realizować. Aseksualizm, jak heteroseksualizm, ma też różne twarze. Tymczasem oziębła jest osoba nie lubiąca seksu, bojąca się go, czująca niechęć do spraw łóżkowych. Za aseksualnych często, niesłusznie, uchodzą osoby o różnego rodzaju awersjach seksualnych. Kobieta, która zraziła się do seksu, bo miała kiepskie pierwsze doświadczenia. Albo taka, która nie lubi erotyki, bo ktoś ją do niej kiedyś zmuszał i teraz ma awersję do tych spraw. Mężczyzna wychowany w bardzo restrykcyjnej rodzinie, gdzie za każdą myśl na temat seksu był karany. Młody mężczyzna, który w głębi duszy woli chłopców, ale tłumi naturalne pragnienia, bo żyje w pruderyjnym środowisku, które mu ich nie wybaczy. Często za aseksualnego uważa się też kogoś, kto kiedyś seks lubił i uprawiał, ale po wielu latach w stałym związku, w którym o libido obie strony nie dbały, przestał czuć pożądanie.
Większość ludzi, stykając się z aseksualizmem, reaguje podobnie: sugeruje terapię. Tymczasem terapeuta owszem, może pomóc aseksualnemu zrozumieć i zaakceptować swoją inność. Terapia nie sprawi natomiast, że taka osoba zacznie mieć ochotę na seks. Owszem w imię dobra związku może ona czasem nawet zmuszać się i iść do łóżka z partnerem czy partnerką, by spełnić jego oczekiwania. Ale to będzie gest miłości lub chęć zażegnania kłopotów, próba dopasowania się - a nie własna potrzeba seksualna. Taka osoba może się okazać uległym partnerem, ale nigdy nie będzie gorącym kochankiem.



_OpenImage.jpg&width=116&height=73)
| Autor | ||
|
Twój komentarz |
||
![]() |
||
| Pierwszy raz | Anatomia i dojrzewanie · Seksualność-słownik pojęć · Pozycje seksualne · Bezpieczeństwo · Psychologia · Fakty i mity |
| Antykoncepcja | Fakty i mity · 2012 |
| Zdrowie | Zdrowie kobiety · Choroby weneryczne · HIV-AIDS · Zaburzenia współżycia · Fakty i mity · Kalkulatory |
| Udany seks | Pozycje seksualne-animacje · Partnerstwo · Satysfakcja seksualna · Inne formy seksu · Gadżety erotyczne · Fakty i mity · Wyszukiwarka pozycji |
| Orientacje seksualne | Fakty i mity |
| Przemoc seksualna | Fakty i mity |