

Zdarza się, że homoseksualista tłumi swoje prawdziwe skłonności.
2010-05-19
Ostatnia aktualizacja: 2012-03-26
Bywa, że żona coś podejrzewa, chociaż w większości przypadków woli się do tego nie przyznawać. Nawet przed samą sobą. Potem szok - znajduje w komputerze męża gejowskie porno, nakrywa go z innym mężczyzną, czasem po prostu od niego samego słyszy wprost - "jestem gejem".
Reakcją jest niedowierzanie, rozpacz, upokorzenie. Większość żon homoseksualitów przyznaje, że wolałyby dowiedzieć się, że ich partner ma kochankę. Z inną kobietą można walczyć, można nawet wygrać. Z głęboko zakorzenioną skłonnością wygrać się nie da. Kobieta czuje się oszukana, wykorzystana. Bywa, że rozsadza ją wściekłość, agresja wobec homoseksualistów jako takich. Jak na blogu "Żona geja", którego autorka, podpisująca się nickiem "Oszukana", wylewa swój żal wszystkich gejów świata:
"Czemu nie dacie nam spokoju? Gdyby nie te irracjonalne parady równości, ujawniania się przez osoby publiczne, żądania legalizacji takich związków, mielibyście o wiele mniej problemów". Jednym słowem - gdy geje wchodzą w "przykrywkowe" związki z kobietami - niedobrze. Gdy jednak chcą walczyć o prawo do jawnych, społecznie akceptowanych związków homoseksualnych - też niedobrze. Najlepiej - zdaje się mówić "Oszukana" - żeby wcale ich nie było. Warto jednak pamiętać, że to właśnie wtedy, gdy gej próbuje udawać, że go nie ma, zaczynają się prawdziwe problemy. Bo najskuteczniejszą i najpowszechniejszą metodą na "schowanie się" jest dla niego właśnie związek z kobietą.
Żona geja ma prawo czuć się oszukana i upokorzona. Trudno o inną reakcję, gdy okazuje się, że związek - czasem wieloletni - opierał się od początku do końca na kłamstwie. Warto jednak pamiętać, że założenie rodziny to ze strony geja rzadko przypadek całkowitego cynizmu i wyrachowania. Prawda bywa bardziej złożona.
Dlaczego geje się żenią? Wielu z nich obawia się ujawnienia, wyjścia z szafy. Nie jest łatwo powiedzieć "jestem gejem" w homofobicznym środowisku, konserwatywnej rodzinie, nie jest łatwo powiedzieć tak matce, która ma nadzieję na wnuczęta, czy kolegom chwalącym się kolejnymi podbojami. Nacisk wywierany przez bliższe i dalsze otoczenie może być nie do zniesienia. Wielu gejów decyduje się więc na stworzenie sobie iluzji "normalnego" życia - żona, dzieci, rodzina. Wszystko zgodnie z wymogami społecznymi, "jak Bóg przykazał".
Bywa i tak, że młodzi ludzie czasem nie do końca zdają sobie sprawę ze swoich skłonności. Jeśli coś podejrzewają, wolą odsuwać od siebie tę myśl. Przecież być "pedałem" to i wstyd, i grzech. Liczą, że dziwne ciągoty miną, uda się je stłumić, wyciszyć. Mają nadzieję, że pod wpływem kobiety "znormalnieją", powoli się "przeorientują". To niebezpieczne złudzenie. Prędzej czy później szafa okaże się za ciasna. Homoseksualista zacznie się w małżeństwie dusić i poszuka okazji do zrealizowania swoich prawdziwych potrzeb.
W 1991 roku Światowa Organizacja Zdrowia WHO wykreśliła homoseksualizm z Międzynarodowej Klasyfikacji chorób i Zaburzeń. Specjaliści podkreślają, że orientacja homoseksualna nie jest chorobą i w związku z tym - nie poddaje się leczeniu. Wciąż jednak tu i ówdzie pojawiają się "magicy" obiecujący gejom "cudowne uzdrowienie". Wielu homoseksualistów, zwłaszcza z małych miejscowości, z konserwatywnych, religijnych środowisk - widzi w tym swoją szansę. Nawet jeśli nie trafią do uzdrowiciela, sami zaczynają kombinować - klin klinem, może uda się "to" wyleczyć kobietą? Niekiedy gej przez lata z powodzeniem może odgrywać rolę przykładnego męża i ojca, zanim faktyczna, dominująca orientacja wyjdzie na jaw.
A kobieta? Jak to się dzieje, że trwa w takiej relacji? Psychologowie zauważają, że żony gejów potrafią być mistrzyniami w samooszukiwaniu się. Nawet, jeśli mają podejrzenia, zamiatają je pod dywan, mechanizm wyparcia działa tu bez zarzutu. Skoro seks - może nie najlepszy, może nie najczęściej, ale zawsze jakiś - jest, udają, że wszystko w porządku. Co najwyżej tłumaczą rzadkie i mało satysfakcjonujące stosunki słabym libido męża. W ekstremalnych przypadkach cieszą się nawet z nieszczególnie namiętnego partnera - ma małe potrzeby, nie jest opętany seksem (jak reszta samców), więc - tłumaczą sobie - nie będzie zdradzał. W dodatku wrażliwy, czuły, wspaniały przyjaciel, doskonały ojciec... Seks nie jest przecież najważniejszy.
Odkrycie prawdy następuje często po kilku, a nawet kilkunastu latach małżeństwa. Dojrzały mężczyzna często lepiej zna samego siebie, mniej obawia się reakcji rodziny i otoczenia, może mieć dość siły i odwagi, żeby skończyć z iluzją. Czasem, nawet jeśli nie chce "wychodzić z szafy", zdradzi go seks. Lub raczej jego brak. Młody chłopak ma większe potrzeby, silniejsze libido, może też pomagać sobie wyobraźnią (żony gejów często przyznają, że ulubioną pozycją seksualną ich mężów jest stosunek "od tyłu"). Im jednak bliżej czterdziestki, tym trudniej. Jak mówił Barbarze Pietkiewicz seksuolog Arkadiusz Bilejczyk, "w tym okresie życia popęd seksualny u mężczyzny słabnie. Ważniejsze od tego, że się seks odbywa, staje się - z kim. Coraz więc trudniej iść do łóżka wbrew orientacji. Gej pragnie geja i nie ma na to rady".
Tymczasem w kobiecie związanej z homoseksualistą rośnie frustacja. Pojawiają się pytania - dlaczego on mnie nie chce, co ze mną nie tak? Kobieta ma zaniżoną samoocenę, jej poczucie własnej wartości i atrakcyjności gwałtownie spada. Kiedy - przypadkiem lub w wyniku decyzji mężczyzny - prawda wyjdzie na jaw, reakcją, paradoksalnie, może więc być ulga. Jeśli dotąd kobieta bezskutecznie próbowała inicjować zbliżenia, cierpiała z powodu oziębłości męża - fakt, że chodzi nie o nią samą, ale o jej płeć - może, po otrząśnięciu się z pierwszego szoku, przynieść oczyszczenie. Staje się dla kobiety dowodem, że z nią wszystko w porządku. Po prostu mężczyzna niewłaściwy. Istnieje wtedy szansa na pokojowe rozstanie, bez gniewu i wzajemnych pretensji - każdy z małżonków będzie mógł od nowa ułożyć sobie życie.
Wiele jednak zależy od nastawienia samej kobiety. Jeśli nie potrafi przyjąć do wiadomości, że orientacji się nie leczy, a dodatkowo uważa, że homoseksualizm to wstyd - może wpaść w kolejną pułapkę, za wszelką cenę próbując zatrzymać przy sobie męża - dla "przyzwoitości", dla dobra dzieci, żeby chronić wizerunek "idealnej rodziny". To ślepa uliczka. Z badań wynika, że tylko 9% ujawnionych gejów probuje ratować dotychczasowy związek heteroseksualny. 34% z nich decyduje się na stworzenie trwałej relacji z mężczyzną.




| Autor | ||
|
Twój komentarz |
||
![]() |
||
| Pierwszy raz | Anatomia i dojrzewanie · Seksualność-słownik pojęć · Pozycje seksualne · Bezpieczeństwo · Psychologia · Fakty i mity |
| Antykoncepcja | Fakty i mity · 2012 |
| Zdrowie | Zdrowie kobiety · Choroby weneryczne · HIV-AIDS · Zaburzenia współżycia · Fakty i mity · Kalkulatory |
| Udany seks | Pozycje seksualne-animacje · Partnerstwo · Satysfakcja seksualna · Inne formy seksu · Gadżety erotyczne · Fakty i mity · Wyszukiwarka pozycji |
| Orientacje seksualne | Fakty i mity |
| Przemoc seksualna | Fakty i mity |
14-04-2012
28-03-2012
23-03-2012
27-02-2012
27-02-2012
18-01-2012
27-12-2011
05-12-2011
12-07-2011
12-06-2011
22-04-2011
18-01-2011