

Większość homoseksualistów najbardziej obawia się ujawnienia prawdy o swojej orientacji rodzicom.
2010-05-28
Ostatnia aktualizacja: 2012-02-17
Większość gejów i lesbijek przyznaje jednak, że przychodzi moment, kiedy życie w zakłamaniu staje się nie do zniesienia. Pojawia się ogromna potrzeba głośnego powiedzenia prawdy o sobie. Coming outu.
Coming out (of the closet) (ang. "wyjście z szafy") - to samodzielne ujawnienie własnej odmiennej orientacji seksualnej. Powiedzenie głośno prawdy o sobie przyjaciołom, rodzinie, znajomym. Większość gejów i lesbijek zauważa, że coming out rzadko bywa pojedynczym wydarzeniem. To proces, cała seria decyzji, do których dojrzewa się stopniowo. Amerykański psycholog Rob Eichberg wyróżnił trzy następujące po sobie kolejno fazy coming outu:
Faza osobista - to przyznanie się do odmiennej orientacji przed samym sobą. Stwierdzenie "jestem gejem/lesbijką/biseksualistą", pogodzenie się z tym faktem, zaakceptowanie własnej seksualności. To pierwszy krok, bez którego dalsze "wychodzenie z szafy" jest niemożliwe.
Faza prywatna - ujawnienie swej orientacji wybranym, najbliższym osobom - rodzicom, rodzeństwu, przyjaciołom.
Faza publiczna - swobodne mówienie o własnej orientacji seksualnej innym (niekoniecznie bliskim) ludziom, np. w miejscu pracy czy w odpowiedzi na pytanie o rodzinę. To moment, w którym stwierdzenie - "nie mam żony, mieszkam z partnerem" czy "to moja dziewczyna, nie współlokatorka" staje się naturalną, neutralną informacją.
Jak pisze Mariusz Kurc, wice-naczelny gejowskiego dwumiesięcznika "Replika" w opublikowanym na portalu www.wyjdzzszafy.pl tekście "Cześć, jestem gejem, czyli coming out" ujawnienie się "nie ma nic wspólnego z ekshibicjonizmem. Oznacza zwycięstwo w walce o możliwość bycia sobą w sytuacji, gdy świat nam tego zakazuje".
"Polska homofobia jest silna. Coming outy są trudne. Ludzie boją się zwolnienia z pracy, społecznego ostracyzmu. A najtrudniej jest się odkryć przed rodziną" - mówiła Yga Kostrzewa, działaczka organizacji Lambda, w rozmowie dla "Gazety Wyborczej".
Dla większości osób homoseksualnych ujawnienie się przed własnymi rodzicami jest najtrudniejszym wyzwaniem. Czasem wydaje się wręcz niewyobrażalne. Bywa, że gej mający w dużym mieście grono znajomych, którzy zapraszają go na imprezy razem z partnerem, na święta przyjeżdża do rodzinnej miejscowości i przy wigilijnym stole w odpowiedzi na pytanie: "kiedy się wreszcie ożenisz" zmienia temat lub brnie w kłamstwo. Główną przyczyną jest lęk, niepewność, jak zareagują najbliżsi. Załamią się? Rozgniewają? Nie będą chcieli dłużej mnie znać? Spytają, gdzie popełnili błąd albo dlaczego im to robię? Będą chcieli, żebym się leczył?
Obawa przed odrzuceniem ze strony najbliższych bywa paraliżująca. Jak pisał Mariusz Kurc: "Całe lata nie byłem w stanie tego zrobić, ale mój stosunek do tego ewoluował. Można podzielić go na etapy:
W pewnym momencie chęć zerwania z fikcją i życiem w kłamstwie staje się jednak silniejsza od lęku.
"Wypisz na kartce argumenty za tym i przeciw temu, czy powiedzieć bliskim o swojej homoseksualności. Nawet jeśli będzie więcej przeciw, i tak warto" - mówi ujawniona lesbijka, Katarzyna Staniaszek.
"Zawsze warto powiedzieć rodzicom. Ale trzeba ich przygotować i nie zrażać się, jak cię nazwą pedałem. Może po prostu nie znają innego słowa" - dodaje Tomasz Szypuła.
Dwie powyższe wypowiedzi pochodzą z serii wyznań opublikowanych w 2008 roku w "Gazecie Wyborczej" w ramach akcji "Historie odważne - raport o coming oucie". Były to wypowiedzi osób, które zdecydowały się "wyjść z szafy", ujawnić się przed rodzicami, przyjaciółmi lub publicznie. Jednym poszło łatwiej, innym trudniej, jednak autorzy historii co do jednego są zgodni - swojej decyzji nie żałują. Mówią o uldze, ciężarze spadającym z serca, o tym, że dopiero teraz zaczęli swobodnie oddychać.
"Uwolniłem się od resztek pozorów. Od tych wszystkich głupich sytuacji, kiedy przypadkowo spotkani ludzie w pociągu pytali: >>A pan ma żonę? Dziewczyny pan nie ma?<<" - komentował swój publiczny coming out aktor Jacek Poniedziałek.
Podobnie opowiada o swoim publicznym coming oucie krytyk filmowy Tomasz Raczek w wywiadzie dla portalu www.innastrona.pl:
"Przez wiele lat zgadzałem się na grę polegającą na tym, że wszyscy wiedzą, że jestem gejem, ale ani ja, ani oni o tym nie wspominają. (…) Ostatnio zrozumiałem jednak, że w tej grze dochodzi się w końcu do ściany, za którą jest pustka. Zorientowałem się, że dalsze ograniczanie tożsamości hamuje mój rozwój (…). Poczułem, że zgadzając się na to sam siebie poniżam."
Od 2008 roku działa strona internetowa www.odkrywamysie.pl, na której każdy gej może dokonać osobistego coming outu. "Zależy nam na tym, aby homoseksualiści mogli żyć normalnie. Chodzi o to, aby pomóc im przezwyciężyć paranoję i strach związany z myślą o ujawnieniu się. Musimy przełamać ten temat tabu, bo przecież żyjemy w demokratycznym kraju" - mówił Krystian Legierski, współzałożyciel strony.
Bo coming out to - wbrew pozorom - nie tylko sprawa prywatna. Odwaga i determinacja ujawnionych to przykład, który skłania do ujawnienia kolejnych gejów i lesbijki. A im więcej coming outów, tym mniej homofobii. Jak wynika z badań statystycznych, osoby heteroseksualne, które osobiście poznają geja lub lesbijkę, wykazują bardziej pozytywną postawę wobec homoseksualistów jako grupy. Warto mówić głośno.




| Autor | ||
|
Twój komentarz |
||
![]() |
||
| Pierwszy raz | Anatomia i dojrzewanie · Seksualność-słownik pojęć · Pozycje seksualne · Bezpieczeństwo · Psychologia · Fakty i mity |
| Antykoncepcja | Fakty i mity · 2012 |
| Zdrowie | Zdrowie kobiety · Choroby weneryczne · HIV-AIDS · Zaburzenia współżycia · Fakty i mity · Kalkulatory |
| Udany seks | Pozycje seksualne-animacje · Partnerstwo · Satysfakcja seksualna · Inne formy seksu · Gadżety erotyczne · Fakty i mity · Wyszukiwarka pozycji |
| Orientacje seksualne | Fakty i mity |
| Przemoc seksualna | Fakty i mity |
18-11-2011
19-08-2011