

Biseksualiści często nie są tolerowani nawet przez homoseksualistów.
2010-05-28
Ostatnia aktualizacja: 2012-03-03
Biseksualista to osoba zdolna do wchodzenia w satysfakcjonujące relacje emocjonalne i seksualne zarówno z przedstawicielami odmiennej, jak i własnej płci. Pozornie to sytuacja bardzo atrakcyjna - dwa razy więcej możliwości stworzenia związku, rozmaitość doświadczeń, bujniejsze życie erotyczne... Jednym słowem, jak w niewybrednym żarcie - "żeby życie miało smaczek, raz dziewczynka, raz chłopaczek". Tymczasem życie osób biseksualnych nie jest ani tak proste, ani tak zabawne, jak by się mogło wydawać.
Amerykański psychiatra Fritz Klein uważa, że osoby biseksualne stanowią ok. 20-25% populacji. Termin "biseksualizm" jako określenie orientacji seksualnej zaczął funkcjonować dopiero w XX wieku. Naukowcy do dziś nie potrafią zgodzić się, co dokładnie oznacza - nie każdy człowiek mający doświadczenia erotyczne zarówno z kobietami, jak i z mężczyznami będzie biseksem. Z drugiej strony - ktoś może się nim czuć, nawet, jeśli faktycznie utrzymuje kontakty seksualne wyłącznie z przedstawicielami jednej płci albo w ogóle nie prowadzi życia seksualnego.
Zdaniem Kleina, biseksualizm nie jest - jakby się mogło wydawać - prostą kombinacją hetero- i homoseksualizmu. Zdarza się, że w pewnym okresie życia daną osobę interesują wyłącznie przedstawiciele przeciwnej płci, kiedy indziej preferuje kontakty homoseksualne. Bywa i tak, że płeć partnera nie ma w ogóle znaczenia, liczy się fascynacja daną osobą.
Trudno jednoznacznie zdefiniować tożsamość biseksualną, w dodatku osoby bi - w przeciwieństwie do gejów i lesbijek - rzadko tworzą solidarne społeczności, nie funkcjonują też w zbiorowej świadomości jako jednolita, zwarta grupa. Często zdani są wyłącznie na siebie.
"Próbowałem widzieć siebie jako heteroseksualistę, co niezbyt pasowało. Próbowałem więc spojrzeć na siebie jak na geja, ale taka orientacja też nie przystawała do tego, co czułem" - pisze na swojej stronie poświęconej biseksualizmowi internauta Łukasz. Niepewność co do własnej tożsamości seksualnej to pierwszy problem, z jakim styka się osoba biseksualna (tym bardziej, że skłonności biseksualne pojawiają się niekiedy w późniejszym wieku, u osoby dotychczas jednoznacznie hetero- lub - rzadziej - homoseksualnej). Potem przychodzi konieczność konfrontacji ze światem zewnętrznym. Tu też trudno o zrozumienie. Ambiwalencja nie budzi sympatii, ludzie nie lubią niespodzianek, wolą jasne sytuacje i konkretne deklaracje.
"Jakoś mi nie pasuje ta cała orientacja... Albo lubi się chłopców, albo dziewczyny. Coś trzeba wybrać" - pisze anonimowy internauta w dyskusji poświęconej biseksualistom.
Jak zauważa Łukasz, jego orientacja "budzi jeszcze mniejszą tolerancję i zrozumienie niż homoseksualizm". Sytuacja tym trudniejsza, że biseksualni rzadko mogą liczyć na wsparcie środowisk gejowskich. Jak pisała w "Polityce" Barbara Pietkiewicz: "homo ich nie lubią (...). W ogłoszeniach w pismach gejowskich, szukając stałego partnera geje i les często dodają: >>bi - nie odpowiadać<<, >>nieuczciwi i bi - wykluczeni<<". Zdeklarowanym gejom biseksualista jawi się często jako osoba zakłamana, nie potrafiąca w pełni zaakceptować swoich skłonności homoseksualnych. Krętacz, lękający się "wyjścia z szafy".
Być może dlatego, że - jak pisze Łukasz - zarówno homo-, jak i heteroseksualiści uważają niekiedy, że "każdy mężczyzna, który odczuwa jakkolwiek pojęty pociąg seksualny do innego mężczyzny jest gejem, a bi to tylko etykietka działająca jak parawan czy zasłona dymna".
Zupełnie inaczej postrzegane są biseksualne kobiety - niezdecydowanie i chwiejność emocjonalna (chętnie przypisywane osobom bi) są stereotypowo uznawane za cechy "kobiece". Społeczeństwo łatwiej wybaczy ambiwalencję kobiecie. Ponadto dla niektórych mężczyzn wizja dwóch dziewczyn uprawiających seks stanowi bardzo atrakcyjną fantazję erotyczną.
- Wielu facetów, słysząc, że jestem bi, miało bardzo jednoznaczną skojarzenia - jedno łóżko, ja, on i koleżanka - mówi 32-letnia Karolina. - To bzdura. Fakt, że jestem biseksualna, nie znaczy, że jestem amatorką seksu grupowego.
Biseksualiści bywają postrzegani jako osoby rozpustne, z definicji niewierne i często zmieniające partnerów. Ponieważ pociągają ich obie płcie, nie są w stanie wytrwać w stałym związku z jedną osobą. Jak wynika z badań wykonanych przez amerykańskich badaczy Snydera, Weinricha i Pillarda, znacznej części biseksualistów (co nie oznacza, że wszystkim) faktycznie trudno jest wyrzec się jednej z form kontaktów. Obie są równie ekscytujące, każda dostarcza innych emocji. Zapotrzebowanie na doznania dwojakiego rodzaju często stawia osoby biseksualne przed koniecznością prowadzenia podwójnego życia, co bardzo negatywnie wpływa na ich psychikę. Karolina, aktualnie związana z kobietą, uważa jednak, że tak być nie musi:
- To, że jestem biseksualna, nie znaczy, że muszę naprzemiennie umawiać się z chłopakami i dziewczynami - mówi. Fascynuje mnie dany człowiek, a nie jakiś sposób uprawiania seksu. Kiedy z kimś jestem, jestem wierna.




| Autor | ||
|
Twój komentarz |
||
![]() |
||
| Pierwszy raz | Anatomia i dojrzewanie · Seksualność-słownik pojęć · Pozycje seksualne · Bezpieczeństwo · Psychologia · Fakty i mity |
| Antykoncepcja | Fakty i mity · 2012 |
| Zdrowie | Zdrowie kobiety · Choroby weneryczne · HIV-AIDS · Zaburzenia współżycia · Fakty i mity · Kalkulatory |
| Udany seks | Pozycje seksualne-animacje · Partnerstwo · Satysfakcja seksualna · Inne formy seksu · Gadżety erotyczne · Fakty i mity · Wyszukiwarka pozycji |
| Orientacje seksualne | Fakty i mity |
| Przemoc seksualna | Fakty i mity |
15-04-2012
22-07-2011
18-07-2011
03-07-2011
13-06-2011
08-06-2011